sobota, 24 stycznia 2026

URLAUB IN POLEN - "OBJECTS, BEINGS $ PARROTS" (Tapete Records) "WAKACJE W POLSCE"

 

   To siódma płyta długogrająca w dorobku załogi z Kolonii. Album "Objects, Beings & Parrots" łączy różne stylistyki, do czego przyzwyczaiły nas obecnie funkcjonujące zespoły. Wspólnym mianownikiem wielu tych kompozycji jest krautrockowy rytm. Pulsujący bas, bębny odmierzające jednostajne nieco hipnotyczne takty, syntezatory uparcie powtarzające te same akordy. Całość umiejętnie - w końcu dorobek do czegoś zobowiązuje - splata rytmiczne repetycje z sonicznymi eksperymentami. W ten sposób powstają dźwiękowe "tripy", tak typowe dla poczynań niemieckiej formacji. W zamierzeniach płyta miała oddawać atmosferę podróży. Stąd też taki, a nie inny tytuł - "Obiekty, istoty i papugi" - jako coś w rodzaju punktów orientacyjnych na mapie wycieczki.




    
   Pewnie mało kto wie, że zespół URLAUB IN POLEN funkcjonuje już od 27 lat na scenie muzycznej. Nazwę grupy można przetłumaczyć jako: "Wakacje w Polsce". Ta wzięła się od złośliwego komentarza przyjaciela członków grupy, który po jednej z pierwszych prób miał powiedzieć, że ich muzyka przypomina mu: "drastyczne wspomnienia z wakacji w Polsce". Urlaub In Polen to duet - Georg Brenner - multiinstrumentalista, wokalista, gitarzysta oraz odpowiedzialny za rytm perkusista - Jan Philipp Janzen. Zespół wydał kilka płyt, a po opublikowaniu" Boldstriker" (2011), zawiesił działalność. Po dziewięciu latach Jan i Georg powrócili na scenę z nowym materiałem "All" (2020). 


"Jesteśmy bardziej bezpośredni oraz intuicyjni. Nie komplikujemy rzeczy, nie wymyślamy trudnych riffów, tylko po to, żeby pokazać, jakimi jesteśmy "mistrzami". Wolimy wersję zredukowaną, która daje nam więcej mocy" - oświadczył Georg Brenner.




Tytułowy "Abacus", który otwiera wydany wczoraj album , to z jednej strony narzędzie do liczenia, ale także zgrabna metafora do "obsesyjnego uporządkowania rzeczywistości". "Washing Machine" - czyli "pralka" to jeden z najbardziej codziennych obiektów, z którego korzystamy. Bohater znakomitego serialu "Fargo" (sezon 1) lubił wpatrywać się w mechaniczny ruch bębna pralki. I ta kompozycja ma coś z tego osobliwego nastroju. Autor tekstu sugeruje, że niektóre zdarzenia "dzieją się same". W tak kreślonej perspektywie, człowiek może być tylko czymś w rodzaju wsadu do obracającego się bębna (jak pranie). Nic tak naprawdę nie zostaje oczyszczone, wszystko wraca do tej samej formy.

Każda z odsłon pokazuje nieco odmienna formułę krautrocka., choć wciąż mamy do czynienia z powtarzalnymi strukturami. Te w zamierzeniach twórców kompozycji mają spróbować uporządkować chaos otaczającego nas świata, co oczywiście nigdy w pełni nie może się udać, ale warto próbować. Płyta "Objects, Beings & Parrots" nie jest ani kolejnym powrotem do starej sprawdzonej stylistyki, ani też radykalną próbą zerwania. Raczej stanowi pogłębienie tego, z czym zespół z Kolonii bywa kojarzony.

Urlaub In Polen zaczął muzyczną przygodę ćwierć wieku temu, od połączenia surowego krautroacka z elementami post-rockowymi - płyty "Persec" (2002) oraz "White Spot" (2004). Z kolei album "Liquid" (2009) wydaje się po czasie bardziej dojrzałą i przestrzenną próba duetu. Teksty na tych pierwszych wydawnictwach miały charakter raczej marginalny, bez takiej wagi semantycznej jak obecnie. W kompozycjach niemieckiego duetu rytm był zawsze nadrzędną siłą. Ich wczesne albumy nie tyle opowiadały historię, co raczej ją "wykonywały" (motoryczny aspekt). W takim układzie repetycja była naturalnym środkiem ekspresji. Album "Objects, Beings & Parrots" nie proponuje nowego języka, raczej stawia nieśmiałe pytania o sens dotychczasowego. Tym razem wspomniana dziś wielokrotnie repetycja nie służy tylko transowi, lecz staje się jednym z tematów.

(nota 7-7.5/10)
 



Miniony tydzień nie był okresem, który zapisze się złotymi zgłoskami w historii muzyki. A mimo to udało mi się odnaleźć kilka znakomitych singli, które przy Waszym współudziale postanowiłem ocalić od zapomnienia. Rozpoczniemy od wizyty w mieście Los Angeles, gdzie działa grupa OMNIHELL, która 20 lutego opublikuje album zatytułowany "Extreme Suffering". Oto znakomity singiel promujący to wydawnictwo.




 Zespół PILIGRIMS powstał w Chile, a potem członkowie grupy przenieśli się do USA. 13 lutego ukaże się ich album zatytułowany "Gemini".





Tej pani chyba nikomu, kto regularnie zagląda na tę stronę, nie muszę przedstawiać - KIM GORDON. Przyznam szczerze, że kiedy usłyszałem ten singiel promujący nowy album "PLAY ME", miałem ciarki. Premiera całego wydawnictwa 13 marca.





Kolejna wizyta w Los Angeles przyniesie spotkanie z grupą THE ALBUM LEAF, który w nowym singlu wsparła Aisha Badru. 





Formacja THE LEAF LIBRARY reprezentuje Londyn, 20 marca pojawi się ich najnowszy album zatytułowany "After The Rain, Strange Seeds".





MISS TYGODNIA - tym razem powędruje do Berlina, gdzie obecnie mieszka i nagrywa wokalistka LUCIA CADOTSCH. Oto mój ulubiony fragment z jej ostatniej, wydanej jesienią ubiegłego roku, płyty - "Does It Make You Love Your Life".





KĄCIK IMPROWIZOWANY - pianista WAJDI RIAHI pochodzi z Tunezji, ale mieszka obecnie w Brukseli, wraz ze swoim trio w połowie listopada ubiegłego roku opublikował album "Zabonpres Sessions". Oto moja ulubiona kompozycja.




Na początku stycznia tego roku włoska formacja, która przyjęła lakoniczną nazwę ZU, opublikowała album zatytułowany "Ferrum Sidereum". 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz